Blog > Komentarze do wpisu

Kiedy idea oślepia

Dokąd zmierza ślepiec
Pewna moja znajoma zwykła mówić, że największe nieszczęście jest wtedy, kiedy Pan Bóg rozum odbiera. Takie nieszczęście jest jak rak, nie czuć go, nie widać, a swoje robi. Pełznie przez organizm, niszcząc coraz więcej, a kiedy zorientujemy się co się dzieje, jest poprostu zbyt późno. Człowiek pozbawiony rozumu czuje się świetnie, nie dociera do niego prawda, że jest poprostu głupkiem i nie dostrzega jak powoli stacza się w nicość pociagajac innych.

Wiele napisano już o Jarosławie Kaczyńskim, o przynoszącym wstyd Polsce sposobie sprawowania władzy, o braku kompetencji do kierowania gospodarką, o jego fobiach i infantylnym pojmowaniu świata.

Rocznica Bitwy nad Wisłą dało Jarosławowi Kaczyńskiemu okazję do uzupełnienia obrazu swojego wyobrażenia o tym jak winna być Polska i jaką Polskę będzie tworzył.

Europa od przynajmniej 50 lat buduje swoją prosperity, dobrobyt ludzi i zasobność dzięki pracy i dobrej jej organizacji. Na czele narodów stają przede wszystkim dobrzy menadźerowie, a gwarancją rozwoju staje się liczba odpowiednio wykształconych przedsiębiorców. Kształcenie i samokształcenie jest jednym z najważniejszych celów społecznych, a wydajność pracy, efektywnośc gospodarowania, oszczędność i poziom wykształcenia to podstawowe parametry opisujące narody.
Europa rozumie rolę tradycji i pamięci narodowej, ale w żadnym stopniu nie przesłania jej to pragamtyzmu postępowania w dążeniu do zapewnienia swoim obywatelom godnego poziomu życia, pracy czy opieki socjalnej.

Kiedy więc na czele narodu stają ludzie, którzy wyraźnie deklarują powrót do tradycji niepodległościowej, walki z okupantem, przywołują duchy przeszłości w sposób zauważalny odsuwając i przesłaniając wartości, którymi żyje reszta Europy trzeba spytać się wyraźnie i głośno. Quo vadis?

Czemu ma to służyć?
Czy JK uważa, że konflikt z Powiernictwem Pruskim rozstrzygnie się na polu walki prowadzonej przez unowocześnioną polska armię czy też raczej na sali sądowej z pomocą wykształconych i dobrych adwokatów? Dlaczego więc zraża do siebie kogoś, kto wcześniej zdeklarował, że stanie po naszej stronie czyli niemiecki rząd.
Czy zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego odbędzie się dzieki kilku potyczkom z udziałek kawalerii, czy też za pomocą odpowiednio przygotowanych z resztą Europy strategii gospodarczych? Dlaczego więc JK de facto odżegnuje się od reszty naszego kontynentu, traktując płynące stamtąd idee wolności obywatelskiej jako zagrożenie dla Polski.
Czy nasze miejsce w Europie ma zależeć od postawy dwóch przesiąknietych fobiami braci czy też zdołamy wcielić w życie zasadę "nic o nas bez nas". Dlaczego więc obrażamy kogo możemy i gdzie możemy?

Dokąd zmierza obaj ślepcy?

Pewnie sa osoby w Polsce, potrafiące w sposób zwięzły i zgrabny opisać obie te osobowości. I byc moze taki opis przydałby się tutaj dla potwierdzenia zagrożeń z nich wynikajacych. Jedno jednak jest pewne. Obaj bracia dla Polski i jej miejsca we wspólnej Europie są poważnym niebezpieczeństwem. Nie rozumieją jej, nie znają się na tym co najważniejsze w dzisiejszym śwecie czyli gospodarce, nie pojmują znaczenia i roli społeczeńśtwa obywatelskiego. Bracia K żyją historią, wybielonym patosem historycznych wydarzeń i wygloryfikowanym obrazem narodowych dokonań, uznajac to jako cel sam w sobie. Bracia K wciągają nas w powtórkę historii czyli zupełnie nie tam gdzie widziałaby nas Europa i gdzie przystąpiliśmy dla tego celu.

Czas powiedzieć dobitnie i jasno. Jarosław Kaczyński jest człowiekiem niebezpiecznym. Dla mnie, dla moich sąsiadów, dla innych Polaków i dla powodzenia Polski we wspólnej Europie. Mam nadzieję, że tę opinię będzie podzielało coraz więcej Polaków
niedziela, 10 września 2006, g-steczkowski

Polecane wpisy

  • Hola, hola Panie Janie!

    W ostatnim numerze WPROST (nr. 21 z 22 maja) ukazał się felieton Jana Rokity pt. WYGRANA UKŁADU. Mowa o kadencyjności, czyli zakazie wielokrotnego startowa

  • Koniec snów

    Poprawność myślenia przez długie lata nie pozwalała nam krytycznie patrzeć na Unię Europejską. Traktowaliśmy ją jako przepustkę do lepszego świata, świata bez b

  • Koniec złudzeń

    Historia lubi się powtarzać. Mija gorący okres kształtowania list wyborczych do Sejmu 2015r. Powoli, jedna za drugą formacje uwiarygadniają swoje programy wybo