Kategorie: Wszystkie | Nasz Grunwald | Nasze Miasto
RSS
piątek, 09 stycznia 2009
Hadko słuchać i patrzeć, jak politycy wszelkiej maści i prominencji uganiają się po Europie szukając szpunta od rury z gazem. Doszło już do nich, że ktoś gdzieś go wsadził i szykował się do tego od dawna, ale nie wiadomo gdzie to zrobił i nie wiadomo jak go skłonić do działania odwrotnego. To znaczy do odetkania tej rury.
A sprawa jest prosta jak rura właśnie. Nie, nie mam zamiaru rościć sobie miana do zbawcy Europy, ale szlag mnie trafia jak jeden facet z czarnym pasem, nawet dość niewysoki i postury nie najpotężniejszej robi w konia Europę i czyni to z żałosnym przyzwoleniem tzw. polityków europejskich karmionych moimi podatkami.
Pytanie powstaje zasadnicze: dlaczego gaspadin Putin tak postępuje? Nie będę nadmiernie złośliwy i odpowiem od razu: bo może!!!!!. A dlaczego może? Ano dlatego, że Europa, a raczej Wspólnota Europejska jest zlepkiem różnych interesów, a nie ukształtowaną przez głębokie zrozumienie solidarności społecznością.
Kiedy słucham więc wszelkiego rodzaju komentarzy, felietonów oraz innych medialnych enuncjacji o "kryzysie rury z gazem", to przypomina mi się widziany lata całe temu rysunek Mleczki. Otóż na szachownicy z jednej strony stoi komplet pionów i figur, a z drugiej strony jeden pion, ale za to olbrzymich rozmiarów z połyskująca na powierzchni jego główki gwiazdą (nie sześcioramienną rzecz jasna). Ten rysunek najlepiej oddaje aktualną sytuację w Europie. Z jednej strony jeden silny przeciwnik, z drugiej mnóstwo małych figur, każda o innych możliwościach i co tu kryć interesach.
Otóż stawiam dolary przeciw orzechom, że jedynym i realnym rozwiązaniem pata energetycznego jest stworzenie dwóch konsorcjów, jednego od gazu, drugiego od ropy, wyłącznych reprezentantów krajów unijnych w ich kontaktach handlowych i zakupach surowców energetycznych na kierunku wschodnim. Kiedy takie firmy powstaną nie będzie ważne którędy, za ile i którym przejściem będą wpływały ropa i gaz do Unii. Nie będzie można rozgrywać karty europejskiej jej członkami, ani siać niezgody rożnymi stawkami.
Ale jest jeden problem. Rządy krajów, członków Unii musiałby postawić się takim firmom jak France Gas, Eon, Ruhr Gas ... nie ważne jak się zresztą nazywają. A one z kolei musiałyby zrezygnować z chciwości ponad wszystko na rzecz solidarności z innymi.
Jak myślicie, jest to możliwe?
  
00:10, g-steczkowski
Link Dodaj komentarz »