Kategorie: Wszystkie | Nasz Grunwald | Nasze Miasto
RSS
piątek, 11 kwietnia 2008
Kiedy słysze jak Pani Paradowska użala się nad losem polskiego sportowca, który szykował się przez ostatnie lata (przynajmniej cztery) i teraz staje przed dylematem jechać czy nie jechać to przychodzi mi do głowy tylko jedno. Powiedzenie mojej nauczycielki, rozczarowanej głębią jakiejś wypowiedzi jakiegoś ucznia. Brzmi mniej więcej tak: "kpisz czy o droge pytasz"

Pani Redaktor - jak można na szalach tej samej wagi połozyć z jednej strony wysiłek jakiegoś sportowca, wysiłek który ma go zanieść na szczyt drabiny społecznej (w końcu o to chodzi, aby udowodnić innym, że są gorsi) a na drugiej życie człowieka, narodu, społeczeństwa. I dywagować, że mamy prawo przeważyć tę pierwszą.

Jest takie pojęcie, które jest naszym patentem. Jest polskie do cna, do samego końca. To solidarność. Tu go brakuje.
23:21, g-steczkowski
Link Dodaj komentarz »
Kiedy zastanawiamy się jak widzi nas Europa i reszta tego wspaniałego świata to pierwszym co przychodzi nam na myśl jest nieprofesjonalizm działań podejmowanych przez współrodaków. Wyroślismy z amatorstwa i to nie dzięki nabytemu doświadczeniu czy wiedzy a raczej dzieki bezpowrotnej utracie tak charakterystycznego dla hobbystów amatorów radości poznawania rzeczy nowych. Wyroślismy z amatorstwa, ale nie doroślismy do profesjonalizmu. Kilku osobników, którzy z mniejszym lub większym powodzeniem mogą "robić" za zawodowców nie zmieni faktu totalnej amatorszczyzny uprawnianej przez resztę narodu wybranego. W połączeniu z poważnymi skrzywnieniami psychicznymi, nabytymi w czasie i to komuny i to w okresie post, kiedy okazało się, że mamy już prawo do dobrobytu, ale trzeba sobie na niego zapracować (co spotkało się ze sporym zdziwieniem i zaskoczeniem, graniczącym z oburzeniem o takie traktowanie) czyni nas dziwoląga, który dał sobie radę z komuną (z czym inni mają problemy) natomiast całkowicie z racji swojej nieprofesjonalności nie daje sobie rady z dobrobytem (z czym inni nie mają żadnych kłopotów). I tu nawet nie chodzi o nsz nieprofesjonalizm ale podejscie do tego problemu. Poprostu za każdym razem dochodzi do głosu natrętna myśl "a może się uda".
Niestety, udaje się coraz rzadziej!
A brak "udawania się" charakteryzuje najlepiej nieprofesjonalistów
15:20, g-steczkowski
Link Dodaj komentarz »